Strona 1 z 2

Kamienie w lesie?

: poniedziałek 26 paź 2020, 18:07
autor: Gniewko
Jejku jak dawno mnie tu nie było. Nie jestem pewien czy dobrze robię zakładając nowy wątek, ale po ponad trzyletniej przerwie nie umiem się tutaj odnaleźć. Sorry. Miałem dziś fajną przygodę. Spotkałem grzybiarza. I tak sobie gadaliśmy stojąc w bezpiecznej odległości. O tym i owym. Radził mi bym nie zagłębiał się w ten las jeśli go dobrze nie znam, bo duży, podmokły, wręcz bagnisty. Dzięki temu czysty niewiarygodnie. Żadnych wysypisk. Żeby choć jedną puszkę po kolegach znaleźć. Też nie. Tym bardziej dziwił go fakt, że w środku samym leżą omszałe kamienie połączone zaprawą. Był pewien, że nikt nie odważyłby się tam dojechać samochodem, nawet terenowym. Z resztą po co, skoro kamienie można zrzucić wszędzie.
Szukałem tego miejsca dziś, ale bezskutecznie. W ostatniej chwili - już z czołówką - się wydostałem na drogę wiodącą na powrót do Tucznawy. Las leży na wschód od niej, północnym krańcem opiera się o Trzebyczkę, południowym - o Łękę.
Napisalem to u Was bo na FJ - chyba - nikogo to by nie zainteresowało.
Czy tam, w leśnej głuszy stały kiedyś jakieś domostwa?

Re: Kamienie w lesie?

: poniedziałek 26 paź 2020, 19:00
autor: Karolina Kot
Witaj po latach! To jest bardzo dobre miejsce na ten wątek. ;)

Swego czasu szukaliśmy w okolicznych lasach zapomnianej osady opisywanej przez Mariana Kantora - Mirskiego, niestety bez rezultatu.
Wygląda mi jednak na to, że Ty penetrowałeś teren położony bardziej na południe.

Re: Kamienie w lesie?

: poniedziałek 26 paź 2020, 19:29
autor: Gniewko
Witaj Karolino :D
Tak. Bardziej na południe. Z Tucznawy wiedzie droga dokładnie w kierunku wschodnim wraz z czarnym szlakiem rowerowym. Po minięciu wiaduktu szlak odbija w prawo. Idąc dalej prosto zaczyna się podejście i las. Po może stu metrach trakt skręca w kierunku północnowschodnim i na tym zakręcie oo prawej stronie spotkałem grzybiarza. Oznajmil, że jeśli jestem na tyle niepoważny by leźć dalej, powinienem ustawić azymut na Niegowonice i w żadnym wypadku nie schodzić do wąwozów. Dziś się nie udało, ale jeśli pogoda dopisze to jeszcze w tym tygodniu znów tam się udam.
Nie jestem pewien, czy owe kamyczki mają jakiś związek z cytowaną przez Ciebie legendarna osadą, bo to jednak ciut za daleko na południe.

Re: Kamienie w lesie?

: wtorek 27 paź 2020, 16:18
autor: kusmanek
Gniewko jak zwykle z tajemniczym i ciekawym tematem :D
Jeśli dobrze zrozumiałem opis, chodzi o ten rejon?
mokrznia.jpg
mokrznia.jpg (220.71 KiB) Przejrzano 1015 razy

https://mapy.orsip.pl/imap/?locale=pl&g ... nID=180961

Patrząc na cieniowany model terenu można zauważyć ślady po warpiach - związane najprawdopodobniej z wydobyciem galmanu. Może owe kamienie na zaprawie to pozostałość dawnej kopalni?
galman.jpg
galman.jpg (146.44 KiB) Przejrzano 1015 razy

https://mapy.orsip.pl/imap/?locale=pl&g ... nID=180962

Re: Kamienie w lesie?

: wtorek 27 paź 2020, 16:35
autor: kusmanek
No chyba że chodzi o nieistniejącą osadę Izabella, ale to dalej na wschód, już przed Niegowonicami:
izabella.jpg
izabella.jpg (189.56 KiB) Przejrzano 1013 razy

https://mapy.orsip.pl/imap/?locale=pl&g ... nID=180963

Re: Kamienie w lesie?

: wtorek 27 paź 2020, 18:36
autor: Gniewko
Nie. Raczej chodzi o teren na wschód i południowy wschód od czerwonej kropy. Mój interlokutor zapytany o odległość użył zwrotu: "no.. jakiś kilometr". Jąłem się od razu zastanawiać co dla grzybiarza oznacza ten termin. Wiadomo wszak, że osobnicy parający się tym zajęciem poruszają się z prędkością odwrotną do prędkości światła. Czy czasem słowo "kilometr" nie jest w ich języku jednostką czasu, a nie odległości? Założyłem zatem, że jest to bliżej niż dalej, a i tak przedzieranie się przez chaszcze zajęło mi około trzech godzin.
Na marginesie - szkody górnicze widoczne na lidarze w rzeczywistości przypominają ślady po potężnym bombardowaniu. Ogromne leje wypełnione wodą. Wysokie czasem na dwa metry.

Re: Kamienie w lesie?

: czwartek 29 paź 2020, 17:14
autor: Gniewko
Dziś pojechałem tam znowu. Oczywiście popełniłem błąd nie sprawdzając wcześniej prognoz pogodowych i las zostawiłem sobie na koniec. Tym razem zacząłem od wywiadów (a raczej prób tychże, gdyż ludzie ostanio robią się coraz mniej skorzy do rozmów z niewiadomo kim) w Tucznawie i Trzebyczce. W tej pierwszej spotkałem dwie starsze panie, które nie widziały wprawdzie żadnych dziwnych kamieni w lesie, ale słyszały od swoich rodziców o "ceglanych murkach". Nie potrafiły jednak doprecyzować miejsca. Mówiły tylko, że "w środku lasu"
A potem zaczęło padać i musiałem się poddać bo las zamienił się w jedno wielkie trzęsawisko.

Re: Kamienie w lesie?

: czwartek 29 paź 2020, 17:59
autor: kusmanek
Na cieniowanym modelu terenu jest tam jeszcze jeden ciekawie wyglądający fragment lasu:
Screenshot_20201029-174735_Geoportal Mobile_compress8.jpg
Screenshot_20201029-174735_Geoportal Mobile_compress8.jpg (193.67 KiB) Przejrzano 894 razy

Początkowo myślałem, że to jakaś leśna uprawa, ale na ortofotomapie nic takiego nie widać.

Re: Kamienie w lesie?

: czwartek 29 paź 2020, 18:53
autor: Gniewko
Niesamowite. Cofnąłem się dziś z lasu tuż przed tym miejscem. Chciałem dotrzeć do tej widocznej na lidarze drogi i to mi się udało. Jutro ma też padać, ale pojutrze? :mrgreen:

Re: Kamienie w lesie?

: czwartek 29 paź 2020, 18:54
autor: Gniewko
Ta "droga" bardziej przypomina rów. Właściwie rowek. To może być błędny trop. Tam są ujęcia wody.