Strona 1 z 1

Sokolniki

: poniedziałek 28 gru 2015, 15:12
autor: buba
2014

Palacyk w Sokolnikach stoi na skraju wsi. Oczywiscie opatrzony tabliczkami zakazu wstepu. Wlazimy za mury, dzwonimy do domu wygladajacego na zamieszkaly. W oknie pojawia sie jakas babka. Pytamy czy mozna pozwiedzac. Mowi ze ona nie ma nic przeciwko i przypuszczam ze zaraz pobiegla zadzwonic gdzie trzeba. Chwile pozniej raznym krokiem wkracza na palacowy plac jakis facet i wyraznie sunie w nasza strone. Sytuacje ratuje Ziutka ktora z rozbrajacym usmiechem pyta: "pewnie przyszedl nas pan wyrzucic?". Faceta jak widac pytanie zbija z tropu. "No nie..ekkhmm, ale no, bo ja.. hmm to nie tak.." Ziutka wiec pyta dalej "to moze nam pan cos opowie o palacu?". Obchodzimy palac dookola. Ponoc do lat 80 tych byl w dobrym stanie i sluzyl za mieszkania dla pracownikow PGRu. Potem ludzi przeniesiono do nowych blokow a porzucony palac zaczal podupadac. Kilka lat temu kupil go jakis gosc. Naprawil dach i gzymsy. Ponoc chcialby zrobic tu hotel, restauracje albo jeszcze cos innego, ale nie do konca ma pomysl i srodki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Wsrod zabudowan okoopalacowych nie jestesmy sami. Przyglada nam sie czwora oczu i mieli pyskami.

Obrazek

Obrazek