Ubocze - Kościół p.w. Nawiedzenia NMP

Posty: 46
Rejestracja: poniedziałek 23 lut 2015, 20:00

Ubocze - Kościół p.w. Nawiedzenia NMP

Postautor: Kumari » czwartek 12 lis 2015, 21:24

Kościół p.w. Nawiedzenia NMP w miejscowości Ubocze (woj. dolnośląskie, pow. lwówecki) pochodzi z XVI wieku. Na przestrzeni swych długich dziejów pełnił kolejno funkcje świątyni katolickiej jak i protestanckiej. Kościół jest jednonawowy, murowany z kamienia łamanego, pokryty drewnianym gontem. We wnętrzu znajduje się renesansowy ołtarz z 1623r. z obrazami Ostatniej Wieczerzy i Ukrzyżowania. Do najcenniejszych elementów wyposażenia należą XVI-wieczna ambona i późnogotycka Madonna. Na elewacji zewnętrznej umieszczone są epitafia. Na wieży zawieszony jest XVII-wieczny dzwon. Podczas ostatniego remontu, który zakończył się w 2013r. usunięto z fasady tynki, odsłaniając oryginalne kamienne mury. Przy kościele znajduje się cmentarz. Całość otoczona jest murowanym ogrodzeniem z bramą i kaplicą.

DSCF8457.JPG
DSCF8457.JPG (127.78 KiB) Przejrzano 3066 razy

DSCF8458.JPG
DSCF8458.JPG (126.92 KiB) Przejrzano 3066 razy

DSCF8460.JPG
DSCF8460.JPG (117.59 KiB) Przejrzano 3066 razy

DSCF8462.JPG
DSCF8462.JPG (124.63 KiB) Przejrzano 3066 razy

DSCF8465.JPG
DSCF8465.JPG (122.42 KiB) Przejrzano 3066 razy

DSCF8463.JPG
DSCF8463.JPG (117.12 KiB) Przejrzano 3066 razy

DSCF8464.JPG
DSCF8464.JPG (126.34 KiB) Przejrzano 3066 razy

DSCF8461.JPG
DSCF8461.JPG (127.97 KiB) Przejrzano 3066 razy

DSCF8467.JPG
DSCF8467.JPG (123.64 KiB) Przejrzano 3066 razy


Niestety, nie udało mi się wejść do środka. Kościół był zamknięty. Dostrzegłam jedynie tablicę informującą, że fotografowanie wymaga zgody proboszcza. Sądzę, że zakaz ten dotyczy wnętrza.

Przy kościele znajduje się kaplica, o której interesującą historię znalazłam na http://ubocze66.republika.pl/:

Niewielki budynek przed placem kościelnym kojarzy się wielu pokoleniom uboczan z nauką religii, rzadziej z wartą przy Bożym Grobie. Kaplica została wybudowana w 1773 roku i jest po kościele katolickim drugą, najstarszą budowlą w Uboczu. Można przypuszczać, że fundatorem był Carl Ludwig von Hoffmann - w ówczesnym czasie właściciel trzech majątków w Uboczu. Początkowo pełniła rolę kaplicy grobowej dla wyznawców dwóch religii w Uboczu, w XX wieku stała się salką katechetyczną po wstawieniu pieca. Przeróbek było niewiele, gont zastąpiono łupkiem a pod koniec XX wieku wymieniono go na dachówkę ceramiczną. (…)
Starsi mieszkańcy Ubocza pamiętają z pierwszych lat powojennych kaplicę grobową pełną trumien, ułożonych jedna na drugiej. Były wykonane z drewna dębowego, wśród nich nie było ani jednej metalowej. Ich stan pozwalał na swobodne podniesienie wieka i obejrzenie zawartości - być może byli to pochowani właściciele majątków, nie można też wykluczyć bogatszych mieszkańców wsi. Nieżyjący już świadkowie wspominali, że według ich wiedzy wiek trumien był różny – na podstawie stanu drewna i zachowania szczątków ludzkich określali go na 10 do 200 lat. Taki stan zachowania musiał wynikać z ich przechowywania w podziemiach, ewentualnie w dobrze wykonanych grobowcach ( nie nosiły śladów pochówku w ziemi). Zrazu kaplica była zamknięta, jej otwarcia w 1946 roku dokonali Jan Baszak i Julian Siatkowski, gdy ochotników mocnych wrażeń i pospolitych szabrowników przybywało, kaplicę po kilku miesiącach zamknięto za pomocą łańcucha i kłódki.
Do dziś nie wiadomo, dlaczego kilkadziesiąt trumien w ostatnim roku II wojny światowej znalazło się w kaplicy. Niemieccy mieszkańcy wsi zasłaniali się brakiem informacji – mogło się zdarzyć, że wiedzę na ten temat posiadło kilku mieszkańców wsi, zobowiązani przez władze do jej utrzymania w głębokiej tajemnicy.
Wielu osadników wojskowych i repatriantów z Ubocza łączyło obecność trumien w kaplicy grobowej z zastanawiająco wysoką ilością konduktów pogrzebowych ciągnących przez wieś w 1946 r. Częste pochówki osób narodowości niemieckiej (dwa a nawet trzy w tygodniu) po kilku miesiącach nagle ustały. Polacy podejrzewający Niemców o deponowanie na cmentarzu za torami cennych ruchomości nie zdawali sobie wówczas sprawy, że stało się to za przyczyną braci Hajduków (mieszkających wówczas w domu nr 154) a zwłaszcza Czesława, który przeprowadził prywatne śledztwo. Przez kilka tygodni, co Niemcy pogrzebali trumnę, to Hajdukowie odgrzebali - tajemnica przestała być tajemnicą, gdy przejechali przez wieś motocyklem z dopiero co "ekshumowanego" grobu.
Teza, jakoby trumny pochodziły z grobowca rodzin Hoffmann lub Thode także jest wątpliwa acz prawdopodobna. Walter Krause jest zdania, że członkowie tych dwóch znakomitych rodów zostali pochowani w Uboczu (w domyśle do grobowców rodzinnych). Drezdeński bankier Robert Thode zmarł 11.11.1889 roku, jego starsza córka Emma objęła w posiadanie wespół z mężem Aleksandrem von Löben majątek w Uboczu Środkowym. Ostatni z ubockich Hoffmannów Carl Heinrich Otto (z siostrą Ernestiną w 1849 r. sprzedał dobra w Uboczu), zmarł w 1890 roku jako bezdzietny. Grobowce rodzinne Thode i Hoffmannów zapewne był okazałe na powierzchni, o niewielkiej części podziemnej i z pewnością każdy z osobna czy razem wzięte nie mogły pomieścić tylu trumien.
Trumnami i ich zawartością w 1948 roku zainteresowali się także specjaliści z Państwowego Przedsiębiorstwa Poszukiwań Terenowych we Wrocławiu. Dokonali prac odkrywkowych w obydwu kościołach, wykluczyli istnienie w nich podziemi i uznali, że doniesienie było bezpodstawne. Specjalna komisja w dniu 9 maja skierowała trop ku kościołowi parafialnemu p.w. św. Jadwigi w Gryfowie Śląskim.
Wkrótce Przedsiębiorstwo zwróciło się do Administracji Apostolskiej Dolnego Śląska, ta stosownym pismem z 27 września 1948 roku adresowanym do wicedziekana gryfowskiego i zarazem administratora parafii gryfowskiej ks. Jana Bani wyraziła zgodę na przeprowadzenie prac poszukiwawczych w podziemiach gryfowskiego kościoła parafialnego. Przedstawiciele wrocławskiego przedsiębiorstwa prawdopodobnie w gryfowskim kościele zastali nienaruszone krypty zapełnione trumnami, nie znaleźli też żadnych skarbów. Wobec takiego stanu rzeczy, sołtys Jan Prejma zarządził ponowny pochówek trumien z kaplicy grobowej w Uboczu. Wybrano miejsce na nie użytkowanym wówczas cmentarzu przy kościele katolickim (do połowy lat pięćdziesiątych XX wieku zmarłych chowano na cmentarzach w Gryfowie Śląskim i Olszynie). W południowej części cmentarza wykopano ogromny dół i z należnym szacunkiem złożono i pogrzebano trumny. Wówczas nie zdawano sobie sprawy, że po jedenastu latach erygowana zostanie parafia w Rząsinach, a mały przykościelny cmentarz ponownie zacznie pełnić swą powinność.



phpbb 3.1 styles demo

Wróć do „Województwo dolnośląskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość