Strona 1 z 1

Głubczyce - nowy cmentarz żydowski

: wtorek 16 sty 2018, 22:32
autor: Karolina Kot
Temat, którego opisania się podejmuję, jest dosyć karkołomny, bo we wszystkich dotychczasowych publikacjach, wliczając w to Wirtualny Sztetl, bez zająknięcia się podawano, że całość obiektu ogrodzonego ceglanym murem, znajdującego się przy ulicy Wrocławskiej w Głubczycach, w sąsiedztwie katolickiej nekropolii, stanowi obszar nowego cmentarza żydowskiego, a rozrzucone po jego terenie rozbite nagrobki są macewami.
O istnieniu kirkutu informuje także tablica umieszczona na zamkniętej na głucho bramie.

Przespacerowałam się wzdłuż muru cmentarnego, licząc na jakąś wyrwę pozwalającą na dostanie się na teren obiektu. Okazało się, że stary mur zawalił się w północno - zachodnim narożniku, zniszczonym przez korzenie starego drzewa. Przeskoczyłam przez zwaliska i pierwszy widok, który rzucił mi się w oczy, kompletnie zbił mnie z tropu. Był to grób zwieńczony krzyżem. Grób położony z całą pewnością in situ.
Rozejrzałam się po okolicy z uczuciem mocnej niepewności. Otaczająca mnie, zdewastowana nekropolia absolutnie nie wyglądała na żydowską, za to jak żywo przypominała opuszczony i zapomniany cmentarz ewangelicki z charakterystycznym układem alejek, fragmentami nagrobków z mocowaniem dla krzyża lub wręcz z wyrytymi wizerunkami krzyża.

Byłam w kropce, na szczęście jednak szybko przypomniał mi się cmentarz żydowski w Gogolinie z sąsiadującym z nim bezpośrednio cmentarzem ewangelickim.
Archiwalne mapy mocno mi nie pomagały:
Głubczyce - cmentarz.jpg
Głubczyce - cmentarz.jpg (107.59 KiB) Przejrzano 1968 razy


Ostatecznie niezawodny LIDAR pomógł rozwiązać zagadkę. Okazało się, że przy ulicy Wrocławskiej znajdują się trzy cmentarze wyznaniowe: największy, katolicki, wąski i długi żydowski oraz rozdzielony alejkami ułożonymi na kształt krzyża cmentarz ewangelicki:
Widok LIDAR.jpg
Widok LIDAR.jpg (32.98 KiB) Przejrzano 1968 razy
Widok LIDAR..jpg
Widok LIDAR..jpg (39.1 KiB) Przejrzano 1968 razy


Nowy cmentarz żydowski w Głubczycach założony został latem 1892 roku, zapewne z powodu przepełnienia starszego kirkutu, zlokalizowanego bliżej centrum miasta. Miał kształt silnie wydłużonego prostokąta i zajmował powierzchnię około 20 arów.
Funkcjonował do czasów II Wojny Światowej, podczas której został zdewastowany przez Niemców. Nagrobki rozgrabiono i zapewne wywieziono, wykorzystując je do celów budowlanych. Do dziś przetrwała w całości jedynie kamienna macewa, należąca do zmarłego w roku 1941 Maxa Bachracha (oczywiście, jak na złość, nie trafiłam na nią, zaintrygowana północną, ewangelicką częścią nekropolii).
Całość założenia cmentarnego jest wpisana do rejestru zabytków. Jestem pewna, że latem roi się na niej od kleszczy.

Zdjęcia wykonałam w styczniu 2018 roku.
Lokalizacja
Mam nadzieję, że moje opisy i obserwacje przetrwają próbę czasu i że niczego nie poknociłam. Może z biegiem czasu uda mi się samodzielnie rozwikłać zagadkę podwójnego cmentarza i odpowiednio poprzeć moją tezę dowodami? A może ktoś mnie w tym wyręczy?
Swoją drogą historia parafii ewangelickiej w Głubczycach w jakiś przedziwny sposób łączy się z tamtejszą gminą żydowską. Pamięć po obu tych społecznościach wyznaniowych została zatarta i dziś mało kto wie, gdzie znajdowała się niegdyś synagoga i gdzie stał kościół ewangelicki (co ciekawe - obie budowle zlokalizowane były po sąsiedzku, niemal na przeciwko siebie). Co się musiało podziać, by dawna koegzystencja religii ewoluowała w nienawiść, by następnie przepaść w nicość?